Na bloga liczniki
niedziela, 22 stycznia 2012
Lodówka miniaturka - skala 1:12

Zrobienie lodówki w skali 1:12 okazało się największym wyzwaniem. Ale w każdej kuchni lodówka musi być, więc mimo kilku niepowodzeń jakoś udało mi się dobrnąć do końca i ukończyć kolejny mebelek. Łatwo nie było - głównie ze względu na rozmiar, kształt (koniecznie chciałam żeby lodówka nie była kanciasta i kwadratowa, tylko delikatnie zaokrąglona, taka troszkę w starym stylu) i pracę z nowym materiałem, jakim jest pleksi.

Konstrukcja lodówki jest z drewna. Całość ma wymiary 46mm (szerokość) x 51mm (głębokość) x 120mm (wysokość). Podzieliłam ją na dwie część - zamrażalnik u góry i lodówkę właściwą z dołu. Górna ścianka z bokami została zaokrąglona. W każdej części przykleiłam "szyny" do poprowadzenia półeczek.

lodówka miniaturka stan roboczy

Lodówkę pomalowałam dwa razy białą farbą. Obie pary drzwiczek przed pomalowaniem zaokrągliłam, dzięki czemu są ładnie wypukłe. Uchwyty do drzwiczek to metalowe kuleczki i przycięte szlifierką pręty, a więc rozwiązanie dokładnie takie same jak w przypadku pozostałych mebelków. Efekt końcowy jest taki jak widać na poniższym zdjęciu:

lodówka mini skala 1:12 całość

Moja lodówka oczywiście się otwiera:

lodówka dla lalek miniaturka

W zamrażalniku półeczka jest w formie kratki. Półeczka wsuwana jest na szynach, z możliwością wyjęcia i wyczyszczenia kiedy się ubrudzi. A zrobiłam ją z... kawałeczka siatki ogrodowej, pomalowanej białą farbą :)

lodówka dla lalki mini

Półeczki dolnej części to przycięte kawałki cienkiego pleksi. Przednią krawędź pomalowałam cieniutkim paseczkiem białej farby. Możliwe, że kiedyś pod półeczkami będzie jeszcze dodatkowy biały pojemnik np. na owoce, ale na razie nie znalazłam nic z czego dałoby się go zrobić. Jednakże miejsce jest zostawione.

lodówka mini

Na drzwiczkach od strony wewnętrznej zainstalowałam małe półeczki zrobione z pleksi. Trzy węższe i jedna, na samym dole, troszkę szersza.lodówka mini półeczki

Tak właśnie prezentuje się w detalach mój nowy mebelek, który został już postawiony wśród tych już istniejących, a ja zabieram się do obmyślania kolejnej części kuchni :)

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze i pochwały!! :)

13:46, ladyfanaberia , Mebelki
Link Komentarze (2) »
niedziela, 15 stycznia 2012
Kuchenka w wersji mini - skala 1:12

W kuchni nie może oczywiście zabraknąć najważniejszego mebelka - kuchenki. Moja zrobiona jest z drewna i pomalowana od środka na czarno i od zewnątrz na biało. Poniżej wersja robocza:

kuchenka skala 1:12

Całość ma wymiary 42mm (szerokość) x 50mm (głębokość) x 70mm (wysokość).

kuchenka skala 1:12

Piekarnik oczywiście się otwiera, a w środku wcześniej wkleiłam małe "szyny" (niestety trochę mało widoczne na zdjęciu poniżej) w razie gdybym w przyszłości chciała zrobić miniaturowe wsuwane blachy. W drzwiczkach piekarnika szybka, zrobiona z kawałka foliowej okładki.

kuchenka skala 1:12

kuchenka skala 1:12

Pod piekarnikiem szufladka. Na foremki do pieczenia :) Rozwiązanie podpatrzone w prawdziwej kuchence u mojej siostry.

kuchenka skala 1:12

I kilka szczegółów:

Palniki zrobione z cieniutkiej gąbki.

A pokrętła? Cztery czarno-białe z koralików (wykorzystałam swoje koraliki z czarnymi kreseczkami po bokach, w dziurkę włożyłam kawałek czarnej linki). Pokrętło z lewej strony zrobione z makaronu, pomalowanego na czarno. Rozwiązania banalne, a moim zdaniem wygląda to dość realistycznie, więc jestem zadowolona.

kuchenka skala 1:12

Dziękuję wszystkim za sympatyczne komentarze :) a w odpowiedzi na ten od jolantaos muszę przyznać że nie dostałam jeszcze żadnych propozycji od ewentualnych lokatorów, ale nadal czekam ;) Być może ktoś się odezwie.

09:58, ladyfanaberia , Mebelki
Link Komentarze (4) »
środa, 11 stycznia 2012
Miniaturowe kuchenne szuflady - skala 1:12

Kolejnym etapem w mojej miniaturowej kuchni było zrobienie maleńkich szufladek. 

Konstrukcja szufladkowej szafki jest zrobiona z tego samego drewna co reszta mebelków, z deseczek dwumilimetrowych, a same szufladki z cieńszych - milimetrowych kawałków. Wymiary całości - 42mm (szerokość) x 50mm (głębokość) x 70mm (wysokość).

szuflady dla lalek skala 1:12

szuflady dla lalek skala 1:12

Blat troszkę większy, z przodu zeszlifowany jak dla szafki i pomalowany na biało. Otwarcia szufladek ze srebrnych koralików i prętów.

szuflady dla lalek skala 1:12

Szufladki pomalowałam tylko od przodu, reszta ścianek to surowe drewno. Wszystkie sprawnie się wysuwają i czekają na wypełnienie kuchennymi drobiazgami.

szuflady dla lalek skala 1:12

szuflady dla lalek skala 1:12

17:35, ladyfanaberia , Mebelki
Link Komentarze (5) »
niedziela, 08 stycznia 2012
Szafka kuchenna w skali 1:12

Dwudrzwiowa szafka kuchenna, która w przyszłości będzie miała za zadanie pomieścić garnki, patelnie i inne miniaturowe drobiazgi, jest już gotowa i czeka w kąciku. Zrobiłam ją z dwumilimetrowych deseczek i, tak jak stół z krzesłami, pomalowałąm brązową lakierobejcą.  W środku szafki znajduje się jedna półeczka. Całość ma wymiary 62mm(szerokość) x 50mm (głębokość) x 70mm (wysokość). Nie obeszło się oczywiście bez zawiasów, żeby nie było, że szafeczka jest atrapą i nie da jej się otwierać :)

szafka dla lalek skala 1:12

Otwarcia do szafki to milimetrowe kuleczki, na które nakleiłam przycięty szlifierką kawałek pręta.

szafka dla lalek skala 1:12

Blat jest zrobiony z troszkę grubszej deseczki, ścięty, zaokrąglony z przodu i pomalowany na biało.

szafka dla lalek skala 1:12szafka dla lalek skala 1:12

12:26, ladyfanaberia , Mebelki
Link Komentarze (1) »
niedziela, 01 stycznia 2012
Stół i krzesła w skali 1:12

Mój nowy projekt to mebelki w skali 1:12.

Dlaczego mebelki? Bo, zapewne jak wiele innych osób, od dziecka marzyłam o prawdziwym domku dla lalek. Nie takim, jakie teraz w hurtowych ilościach można kupić w pierwszym lepszym sklepie zabawkowym - zrobione z plastiku, bez dbania o szczegóły, kiczowate. Marzyłam o mebelkach drewnianych - takich jak prawdziwe, gdzie szafki dają się otworzyć, szuflady wysunąć, a na kuchennych półeczkach stoją słoiczki z przetworami, a nie jakiś chiński badziew.

Dlaczego skala 1:12? Bo, jak się dowiedziałam z internetu, taka jest najbardziej popularna skala dla domów dla lalek. Poza tym gdybym chciała moje mebelki wyposażyć w kupne drobiazgi, to nie będzie problemu ze skalą.

Nie planuję zrobienia całego domku, na początek tylko kilka mebelków. Plus oczywiście dodatki, które z czasem wymyślę. Mam nadzieję, że się uda :)

Na początek stół z krzesłami, zrobione z dwumilimetrowych deseczek. 

Stół na wymiary 133x68mm. Krzesełka mają wysokość 80mm i wymiary siedzenia 34x34mm. Wszystko dwa razy pomalowałam lakierobejcą szybkoschnącą. A dzięki radom taty, po pierwszym malowaniu przetarłam je papierem ściernym o drobnej gramaturze, przez co pozbyłam się drobnych drewnianych włosków, a mebelki są gładsze i łatwiej malowało się je za drugim razem.

Stan surowy mebelków wyglądał tak:

stół i krzesła skala 1:12 stan surowy

 Tu po pierwszym malowaniu:

stół i krzesła skala 1:12 pierwsze malowanie

I po ostatnim malowaniu:

stół i krzesła skala 1:12 drugie malowanie

Kolory są troszkę przejaskrawione. Mebelki mają ładny brązowy odcień, w sztucznym świetle wyszły trochę żółtawe.

Poniżej zdjęcia krzesełka:

krzesło skala 1:12

krzesło skala 1:12

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Krzesło dla lalek skala 1:12

18:23, ladyfanaberia , Mebelki
Link Komentarze (4) »
piątek, 07 maja 2010
Melanżowe serwetki szydełkowe

A oto kolejna część zapowiadanych serwetek. Trzy serwetki w kolorze ecru, z żółtymi melanżowymi kwiatami (czeska Snehurka) i perełkami w środku każdego z nich.

Najmniejsza serwetka ma 24x24cm, a kwiaty ułożyłam w niej po przekątnej, dla wizualnego urozmaicenia.


Dwie większe serwetki, o wymiarach 32x24 mają po trzy kwiaty w rządku.

 

czwartek, 06 maja 2010
Etui na telefon

Kolorowe etui na telefon komórkowy wykonane z resztek włóczki. Aby komórce było miękko i ciepło w te pochmurne dni :)

 

środa, 28 kwietnia 2010
Szydełkowe pantofle

Zanim przejdę do tematu szydełkowych pantofli, chcę wszystkim serdecznie podziękować za niesamowicie miłe słowa, tak bardzo mobilizujące i zachęcające do dalszej pracy. Cieszy mnie fakt, że tylu osobom spodobał się pomysł i wykonanie serwety z żółtymi kwiatami, obiecuję także już niedługo napisać o mniejszych serwetkach do kompletu, które są już prawie gotowe, ale cierpliwie czekają na wykończenie, krochmalenie i prasowanie :)

Pantofle, o których dzisiaj mowa nie są niestety wykonane przeze mnie. Dostałam je w prezencie od bardzo miłej osoby, dzięki której jednak przekonałam się, że ich zrobienie wcale nie jest takie trudne. Przeszkodą może być raczej fakt braku materiałów - kapcie te bowiem wykonane są z włóczki stylonowej, chyba już w dzisiejszych czasach niedostępnej. Nie wiem jednak dlaczego tak trudno teraz o ten rodzaj włóczki i dlaczego jest ona niedostępna we współczesnych pasmanteriach.  Jest przecież bardzo mocna i doskonale nadaje się tam, gdzie potrzeba wytrzymałego materiału.

Szydełkowe kapcie zrobione są prostym ściegiem - słupkami przerabianymi od spodu i z wierzchu (albo też inaczej - nakładanymi od przodu i od tyłu robótki). Dzięki wprowadzeniu takiego urozmaicenia praktycznie samoistnie tworzy się zagięcie robótki, z którego powstaje krawędź spodniej części pantofla. Wykończenie jest dowolne i zależy tylko od naszej wyobraźni. Moje pantofle obrobione zostały jasną, beżową włóczką, także stylonową.

czwartek, 18 marca 2010
Serweta z kwiatami

Skończyłam ostatnio kolejną wiosenno-wielkanocną serwetę. Tym razem jest to połączenie techniki filetowej i szydełkowego patchworku (o którym pisałam już wcześniej, którego tajemnice obecnie zgłębiam i który polecam wszystkim robótkującym blogowiczom).

Moją serwetę zdobią kwiaty wykonane z cieniowanego żółtego kordonka z małymi perełkami w środku.

Serweta ma wymiary 38x65cm i przyznaję że od samego początku przysparzała mi sporych problemów. Próby zrobienia odpowiedniego wzoru i prucie kolejnych wytworów mojego szydełka, które zupełnie odbiegały od wymarzonego efektu... W końcu coś z tego wyszło i powiem szczerze, że już myślę o tym, żeby do kompletu zrobić serwetkę w podobnej kolorystyce, ale o mniejszych wymiarach :)

wtorek, 09 marca 2010
Wielkanocna kurka

Dzięki pomocy Renuli (http://renula30.blox.pl/html ) i schematowi który mi przesłała udało mi się ukończyć jedną z kilku tegorocznych wielkanocnych ozdób. Jest to biało-żółta serweta z pasującą do niej kolorystycznie szydełkową kurką.

Serweta jest dosyć spora, ma 45cm średnicy, a wykonana została białym i żółtym kordonkiem Monika i szydełkiem 1,5mm.

Na pasiastą kurkę zużyłam resztki brązowych kordonków i żółty - identyczny jak w serwecie.


Całość prezentuje się w bardzo optymistycznie ciepłej kororystyce i pięknie wygląda na biurku :)

17:03, ladyfanaberia
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8