|
piątek, 07 maja 2010
Melanżowe serwetki szydełkowe
A oto kolejna część zapowiadanych serwetek. Trzy serwetki w kolorze ecru, z żółtymi melanżowymi kwiatami (czeska Snehurka) i perełkami w środku każdego z nich. Najmniejsza serwetka ma 24x24cm, a kwiaty ułożyłam w niej po przekątnej, dla wizualnego urozmaicenia.
Dwie większe serwetki, o wymiarach 32x24 mają po trzy kwiaty w rządku.
czwartek, 06 maja 2010
Etui na telefon
Kolorowe etui na telefon komórkowy wykonane z resztek włóczki. Aby komórce było miękko i ciepło w te pochmurne dni :)
środa, 28 kwietnia 2010
Szydełkowe pantofle
Zanim przejdę do tematu szydełkowych pantofli, chcę wszystkim serdecznie podziękować za niesamowicie miłe słowa, tak bardzo mobilizujące i zachęcające do dalszej pracy. Cieszy mnie fakt, że tylu osobom spodobał się pomysł i wykonanie serwety z żółtymi kwiatami, obiecuję także już niedługo napisać o mniejszych serwetkach do kompletu, które są już prawie gotowe, ale cierpliwie czekają na wykończenie, krochmalenie i prasowanie :) Pantofle, o których dzisiaj mowa nie są niestety wykonane przeze mnie. Dostałam je w prezencie od bardzo miłej osoby, dzięki której jednak przekonałam się, że ich zrobienie wcale nie jest takie trudne. Przeszkodą może być raczej fakt braku materiałów - kapcie te bowiem wykonane są z włóczki stylonowej, chyba już w dzisiejszych czasach niedostępnej. Nie wiem jednak dlaczego tak trudno teraz o ten rodzaj włóczki i dlaczego jest ona niedostępna we współczesnych pasmanteriach. Jest przecież bardzo mocna i doskonale nadaje się tam, gdzie potrzeba wytrzymałego materiału.
Szydełkowe kapcie zrobione są prostym ściegiem - słupkami przerabianymi od spodu i z wierzchu (albo też inaczej - nakładanymi od przodu i od tyłu robótki). Dzięki wprowadzeniu takiego urozmaicenia praktycznie samoistnie tworzy się zagięcie robótki, z którego powstaje krawędź spodniej części pantofla. Wykończenie jest dowolne i zależy tylko od naszej wyobraźni. Moje pantofle obrobione zostały jasną, beżową włóczką, także stylonową.
czwartek, 18 marca 2010
Serweta z kwiatami
Skończyłam ostatnio kolejną wiosenno-wielkanocną serwetę. Tym razem jest to połączenie techniki filetowej i szydełkowego patchworku (o którym pisałam już wcześniej, którego tajemnice obecnie zgłębiam i który polecam wszystkim robótkującym blogowiczom).
Moją serwetę zdobią kwiaty wykonane z cieniowanego żółtego kordonka z małymi perełkami w środku.
Serweta ma wymiary 38x65cm i przyznaję że od samego początku przysparzała mi sporych problemów. Próby zrobienia odpowiedniego wzoru i prucie kolejnych wytworów mojego szydełka, które zupełnie odbiegały od wymarzonego efektu... W końcu coś z tego wyszło i powiem szczerze, że już myślę o tym, żeby do kompletu zrobić serwetkę w podobnej kolorystyce, ale o mniejszych wymiarach :)
środa, 17 lutego 2010
Patchworkowe szydełkowanie
Dzięki linkowi podanemu przez Szpilkę (http://galeriaszpilka.blox.pl/html ) odkryłam nowe źródła szydełkowej wiedzy. Otworzyły się przede mną drzwi do fascynującego świata kolorowych robótek, a patchworkowe, mniej lub bardziej potrzebne ozdobne elementy nie mają już przede mną tajemnic. Mowa tu o blogu http://attic24.typepad.com/weblog/ , którego już dokładnie przejrzałam, nie omijając żadnego zdjęcia ni objaśnień wykonania poszczególnych prac. Serdecznie zapraszam i namawiam wszystkie miłośniczni szydełka do zapoznania się z powyższym blogiem, z mnóstwem szydełkowych wpisów http://attic24.typepad.com/weblog/crochet/ i opisem wykonania pięknych, kolorowych, włóczkowych elementów w zakładce "Pages". Ja już odpowiednią ilość włóczek zakupiłam i teraz powoli i uparcie robię właśnie coś patchworkowego :)
Kolory na zdjęciu są niestety trochę przygaszone i ciemne, jak to podczas robienia zdjęć późnym popołudniem w zimie... Całość jest w rzeczywistości jaśniejsza i bardziej jaskrawa. Jeśli tylko skończę swoje dzieło to na pewno dam o tym znać :) ----------------------------------------------------------------------------------------------- Wszystkim serdecznie dziękuję za liczne komentarze i słowa pochwały. Każdy wasz komentarz jest dla mnie czymś naprawdę wyjątkowym i z każdego bardzo się cieszę, a każde słowo wprost niesamowicie pozytywnie wpływa na nastrój. Dziękuję!
poniedziałek, 08 lutego 2010
Wiosenne myśli
Co prawda na dworze panuje zima i wcale nie zanosi się na to żeby miała ona nas prędko opuścić... Ja jednak na przekór mrozom i padającemu śniegowi postanowiłam zacząć przygotowania do wiosny. Pierwszym rezultatem mojej wiosennej tęsknoty jest serweta filetowa, dość spora, bo o wymiarach 90x90cm, wykonana z białego kordonku. Na razie wygląda ona dość surowo, ale jestem pewna, że kiedy przykryje ona wielkanocny żółty lub zielony obrus i kiedy postawi się na niej flakon z pierwszymi tegorocznymi kwiatami to efekt będzie jeszcze przyjemniejszy :) --------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Wszystkim osobom które zgłaszają się do mojego Guzikowego Candy już teraz serdecznie dziękuję, a tych którzy jeszcze nie zdążyli dopisać się do listy zapraszam, bo może dopisze im szczęście :) Przypominam, że zapisy trwają tylko do jutra.
poniedziałek, 21 września 2009
Słonik ten powstał kilka dni temu, a stworzyłam go zgodnie z instrukcją zamieszczoną na stronie http://www.cafeart.pl/20061027276/na_drutach/Wzory_i_schematy/Szydelkowy_Slon_Trabalski.html, do której to strony link znalazłam na forum wizażanek: www. wizaz.pl/forum. Mój nowy podopieczny ma ledwo 6cm wysokości i, w porównaniu do wersji z w.w.strony internetowej, jest bardzo szczupły. Dlaczego jest taki szczuplutki - tego nie wiem. Sądziłam,że będzie identyczny (lub PrawieŻeIdentyczny) jak tamten, ale najwidoczniej szydełkowe rzeczy tworzone przez Lady Fanaberię upodabniają się do swojej właścicielki pod względem tuszy i po wykonaniu okazują się, jak ona, chudzinkami :D Zastrzeżenia mam zwłaszcza do nóżek Słonika, które niewiele różnią się rozmiarem od górnych jego łapek, a powinny być od nich większe... No ale dość krytyki! Słonik jest bardzo wdzięczny w swej malutkiej postaci i, chudziutki bo chudziutki, ale dzielnie strzeże rzeczy Lady Fanaberii na jednej z jej kreatywnych, regałowych półek. Zachęcam do odwiedzenia strony z instrukcją wykonania tej minimaskotki, oraz oczywiście do zrobienia własnego słonika.
wtorek, 07 kwietnia 2009
Szydełkowe motylki
To już ostatni wpis dzisiaj. I ostatni przed przerwą świąteczna, ponieważ jutro z samego rana wybieram się do moich kochanych rodziców :)) i nie wiem kiedy znów będę mieć dostęp do internetu. A więc najwyższy czas przedstawić szydełkowe serwetki w kształcie motylków. Motylki są nadzwyczaj udanym i przydatnym kształtem, który można wszelako i ciekawie wykorzystać do stworzenia przeróżnych ozdób szydełkowych. Polecam zwłaszcza w okresie wiosennym ( i przy okazji przedświątecznym). Każda z serwetek ma rozmiar ok. 28x25cm. Do ich wykonania użyłam ulubionych kordonków Monika w kolorze beżowym ( czy też ecru...) i szydełka 1,5. I jeszcze zbliżenie: Na koniec kilka słów w odpowiedzi na niedawny komentarz Ani (anek -73 http://anek73.blox.pl/html): Aniu, Lady Fanaberia nie byłaby sobą, gdyby nie czytała "sensownych książek" - jak je nazywasz :) Literatura Pratchetta, fantasy napisane w dobrym stylu, z niebanalnymi poglądami i osądami, z tą charakterystyczną ironią i satyrą (a więc książki dla ludzi inteligentnych, bo takich cechuje poczucie humoru) są naprawdę wyjątkowe. Niepodobne do jakichkolwiek innych dzieł literackich. I kontrowersyjne :) Serdecznie i wiosennie wszystkich pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny mojego bloga i życzę radosnych i ciepłych świąt Wielkiej Nocy :) Do zobaczenia :)
poniedziałek, 30 marca 2009
Szydełkowe zajączki
Znalazłszy już dawno temu gdzieś w Wielkiej Otchłani Internetu przepis na szydełkowe zajączki, postanowiłam wreszcie, po długim przechowywaniu na dysku tegoż przepisu, zrealizować jego prosty schemacik. Przedstawia on zajączka, banalnego w wykonaniu, acz dość efektownego. Oto on:
Na zdjęciu po prawej stronie widoczny jest zając w wersji powykonawczej, po lewej zaś - ten schemat, na który kiedyś natrafiłam. Źródła szydełkowego wzoru niestety nie znam, bardzo możliwe, że został skopiowany rok, czy dwa lata temu z jakiegoś polskiego lub zagranicznego bloga, ale mam nadzieję, że nikt nie będzie miał do mnie pretensji o jego ponowną publikacją. Ja schemacik odrobinę zmieniłam dla własnych potrzeb (czego i tak nie widać :/ ). Robienie zajączków, zajęcie szybkie, łatwe i przyjemne, bardzo mi się spodobało. Nie przewidziałam tylko jednej rzeczy. Ot, pewnej drobnostki... w postaci ciekawskich i wszędobylskich Fanaberek! Fanaberki, panny, które uwielbiają wtykać swoje kordonkowe noski w cudze sprawy, kiedy tylko zobaczyły powstające zające, od razu zleciały się jak muchy do miodu. Zaczęły komentować i doradzać, przekrzykując się nawzajem, biegając w te i we wte na swych cieniutkich nóżkach. Uspokajanie nic nie dawało. Ja swoje, one swoje. Wołały, jedna przez drugą: " Przecież te zające trzeba ozdobić!..... One nie mogą takie zostać!... Powinno się je wielkanocnie przystroić!... Koniecznie!" Chwilę później biurko usłane było kolorowym papierem, wstążkami, nićmi i koralikami. Fanaberki raźnie wzięły się do pracy, która to praca polegała na wydawaniu poleceń Lady Fanaberii (co za wstyd! ja słucham się ich, a nie one mnie...!) "Tu przyklej.... nie, bardziej na prawo.... i zrób kokardkę.... poszukaj teraz drucika... ale pośpiesz się trochę!... utnij kilka kawałków..... i przyklej wstążkę...." Po jakimś czasie wyczerpane, ale bardzo zadowolone z siebie Fanaberki wreszcie oceniły "Nieźle, może tak zostać" po czym udały się na zasłużony wypoczynek na półeczkę, zostawiając mnie z całym twórczym bałaganem. Efekt wspólnej pracy wygląda tak:I jeszcze zbliżenie: Tak więc wygląda moja pierwsza wielkanocna kartka. Talentu wielkiego w tej sztuce nie mam, scrapbooking i temu podobne zostawiam, z westchnieniem ulgi, osobom zdolniejszym. Zresztą... bądźmy szczerzy... ta kartka jest dziecinna. Nie bójmy się tego określenia :]I komentując ostatnie komentarze: gazynia, zonamlodego, moteczek - dziękuję wam, dziewczęta, za te miłe słowa :) anek-73 - Aniu, "niebanalność" jest wspaniałym komplementem, który dowodzi tego, że udaje mi się realizować zamierzone cele na swój sposób :) a inni to dostrzegają :) lukreti - muszę przyznać, że zaskoczyło mnie to co napisałaś o moim blogu u siebie! Bardzo Ci dziękuję za te słowa. Są niecodzienne :)
sobota, 28 marca 2009
Szydełkowa serweta z barankiem
Wykonana techniką filetową, kordonkiem Monika (szydełko 1,5). Jej wymiary to: 40x40cm. Dodatkowo postanowiłam ją wielkanocnie ozdobić żółtą i zieloną wstążką. Schemat znalazłam dawno temu gdzieś w internecie. Był to wzór serwety w technice koronki klockowej, więc trochę go przerobiłam, tak aby można go było wykonać szydełkiem. Pozwolę sobie, na sposób Ani (http://anek73.blox.pl/html) odpowiedzieć na komentarze, których kilka się u mnie ostatnio pojawiło, i za które bardzo serdecznie wszystkim dziękuję :) anek-73 - Aniu, jest mi bardzo miło, że tak regularnie odwiedzasz mojego bloga :) i (czasem jako jedyna) komentujesz moje prace. Twoje słowa są dla mnie zawsze wielką zachętą! moteczku - dziękuję za tak sympatyczny komentarz i mam nadzieję, że zawsze znajdziesz na moim blogu coś ciekawego. mbk12 - Marzanno, ja także od dawna mam słabość do małych rzeczy - ozdób czy zabawek. To wspaniale, że spełniając własne marzenia, robię coś, co cieszy oczy także innych osób. lukreti - Dorotko, to prawda, że moje Fanaberki mają temperament. I to jaki! :) Starają się urozmaicać każdą chwilę jaką spędzam w mieszkaniu. Co do pana "fanaberka", jak go nazwałaś, muszę przyznać, że zastanawiałam się już nad wykonaniem takiej postaci. Nie wiem tylko czy przy nim te młode panny nie czułyby się onieśmielone... :D elka2306 - Elu, Tobie także dziękuję, w imieniu swoim i Fanaberek. I sądzę, że Twoje prace są równie boskie :) damkaonline - miło mi słyszeć, że mój fanaberyjny świat tak Ci się podoba i także pozdrawiam! |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Kontakt: ladyfanaberia@gazeta.pl
Mój blog miniaturkowy
Tu zaglądam
|