Zakładki:
Kontakt: ladyfanaberia@gazeta.pl
Tu zaglądam
|
niedziela, 13 maja 2012
Miniaturowe doniczki
Chyba wszyscy zgodzą się z tym, że każde wnętrze wygląda o wiele lepiej i przytulniej kiedy wprowadzimy do niego bukiety kwiatów i doniczki z wszelką roślinnością :)
Wykonanie miniaturowych doniczek do domku dla lalek nie jest wcale trudne, choć -jak wszystko w świecie miniaturek- wymaga trochę cierpliwości. Oto jak udało mi się wykonać kilka minidoniczek:
1 etap - małą papierową rolkę (średnicy ok 1,5cm) pocięłam na kilka kawałków. Z cienkiej deseczki wycięłam nożykiem cztery kółka o trochę większej średnicy oba elementy ze sobą skleiłam.

2 etap - sklejone doniczki dwukrotnie pomalowałam

3 etap - swoje doniczki ozdobiłam jeszcze namalowanymi białymi kwiatuszkami i wszystkie były już gotowe.

Do kompletu tą samą farbą pomalowałam jeszcze drewniany dzbanek, który stał na szafce narożnej w kuchni. Jego także ozdobiłam kwiecistym wzorem.

Na zdjęciu poniżej najlepiej widać kolor doniczek:

A do jednej z nich posadziłam już miniaturową roślinkę:

Firanki do kuchni dla lalek
Wpis niestety zaległy, ale obiecałam wstawiać zdjęcia nowych kuchennych drobiazgów i kolejnych wykończeń. Miniaturowe firanki wycięłam oczywiście z kawałka starej, pełnowymiarowej firanki. Srebrne kółeczka których użyłam do zawieszenia firanek to elementy, których niegdyś używałam do wyrobu kolczyków.
Bardziej jednak interesującymi elementami są karnisze, które zrobiłam z drewnianych sześciennych koralików i drewnianego kołeczka o średnicy 2mm. Wszystkie drewniane elementy pomalowałam brązową lakierobejcą i całość przykleiłam do ściany kuchni. Rozwiązanie banalnie proste, a sporą zaletą jest możliwość łatwego demontażu kołka (który wysuwa się z sześciennych klocków),a co za tym idzie - łatwa wymiana firanki :)
Zdjęcia obu kuchennych okien poniżej:


czwartek, 19 kwietnia 2012
Wystawa DMC 2012 - Fotorelacja
Dziś byłam na wystawie DMC, która jest w Polsce organizowana co roku w kilku wybranych miastach. Poniżej fotorelacja z katowickiego Spodka:

Na początek sztuka filcowa, czyli ciekawe pomysły dla osób interesujących się tą techniką:




Poniżej poduszki z ponaszywanymi filcowymi ozdobami:

Większe i mniejsze hafty:











I pozostałe rękodzielnicze eksponaty:



niedziela, 08 kwietnia 2012
Miniaturowa kuchnia ukończona!
Kuchnia jest gotowa :) Ściany sklejone z podłogą, wszystko stabilnie się trzyma i można się już wprowadzać z mebelkami i sprzętem. Całość ma wymiary 35cm (długość) x 25cm (szerokość) x 18cm (wysokość).
Poniżej przedstawiam aktualny stan, oczywiście nie ma jeszcze całego wyposażenia, ponieważ na wykonanie czekają firanki, dywanik, ręczniczki i mnóstwo innych drobiazgów :) Rzeczy które widać na zdjęciach to wszystko czym na razie dysponuję.

Półeczka zawieszona już na ścianie kuchni:

Szczegół dużego okna (na razie jeszcze bez karnisza i firanki):

A tak to wygląda z góry

...i od przodu:

Widok rogu kuchni z półeczką narożną:

I ostatnie zdjęcie z widokiem na (jeszcze niewykończoną) ścianę zewnętrzną:

Mam nadzieję, że podoba Wam się moja miniaturowa kuchnia. Będę ją jeszcze uzupełniać o przeróżne kuchenne drobiazgi, a więc wkrótce napiszę o kolejnych zmianach :)
Pozdrawiam i życzę wszystkim Wesołych Świąt! :)
Miniaturowa kuchnia - budowa c.d.
Podłoga mojej miniaturowej kuchni jest już ukończona. Wszystko wymagało sporo pracy i zajęło mi mnóstwo czasu, ale jestem zadowolona, bo efekt jest dokładnie taki jaki sobie wymarzyłam i co chciałam osiągnąć :)
Poniżej kolejne etapy powstawania kuchennej podłogi:
1) Układanie wcześniej przygotowanych płytek na drewnianą płytę podłogi. Płytki zrobiłam w dwóch kolorach: złotym i ciemnobordowym

2) Gipsowanie szczelin pomiędzy ułożonymi płytkami

3) Całość jest już zagipsowana i powoli schnie

4) Zmywanie raz za razem niepotrzebnej warstwy gipsu z płytek

5) Efekt końcowy po umyciu i wyschnięciu

środa, 04 kwietnia 2012
Miniaturowa kuchnia - budowa
Prace nad budową mojej miniaturowej kuchni nadal trwają. Wczoraj wykończyłam pierwsze dwie ściany - zostały obite deseczkami i oklejone pasiastą tapetą. Styk łączący panele z tapetą przykrywa biała listewka o zaokrąglonym kształcie. Okien (przewidziałam dwa okna - duże i małe) jeszcze nie zrobiłam, dlatego otwory w ścianach na razie czekają. Futryny i parapet zrobiłam z 2mm deseczek pomalowanych brązową lakierobejcą.


Bardziej szczegółowe zdjęcia będą wkrótce - po ukończeniu całości kuchni. Wszystkie trzy ściany w stanie półsurowym (czyli obite panelami, ale bez tapet, listew i futryn) prezentowały się tak:

Jak widać - przede mną jeszcze duuuużo pracy :)
wtorek, 27 marca 2012
Wanna miniaturka
Ostatnio, zupełnie niespodziewanie i nadzwyczaj okazyjnie, udało mi się kupić miniaturową ceramiczną wannę, której przeznaczeniem miało być odgrywanie roli prawdopodobnie jako mydelniczka, a która u mnie będzie prawdziwą wanną, choć w wersji mini.
Wanna ma kilkanaście cm długości i ślicznie uformowane nóżki, więc nic dziwnego, że w sklepie zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Musiałam... hmm... nie, nie.... MUSIAŁAM ją mieć! I bardzo łatwo ją dostałam, po czym wyrzuciłam z niej mydełka, świeczuszki czy cokolwiek było z nią w komplecie, ucięłam kawałek ręcznika, dodałam gąbeczkę i mam miniwannę :)
Co tu więcej powiedzieć? Po prostu zobaczcie:




niedziela, 25 marca 2012
Fiołki
Wiosna - moja ulubiona pora roku - zadomowiła się już na dobre :) Pierwsze wielkie porządki wśród moich roślinnych współlokatorów mam już za sobą. To co miało za mało miejsca, zostało przesadzone do większych doniczek, gdzie indziej wymieniłam ziemię, przycięłam łodyżki i ruszyłam z produkcją kolejnych zaszczepek.
Jeśli chodzi o moje ukochane fiołki afrykańskie to nie obeszło się bez sfotografowania tych, które w ciągu ostatnich ciepłych tygodni zdążyły wypuścić pąki i pięknie zakwitnąć. Pozostałe jeszcze budzą się z zimowego snu, łapią listkami każdy promyk słońca i dopijając pierwszą w tym roku porcję nawozu, powoli próbują dorównać swoim kwitnącym rówieśnikom :)
Najpierw wiśniowo-waniliowa dama, czyli fiołek afrykański odmiany "cherry vanilla":

Zaraz obok prawdziwy kwiatowy gigant - odmiana "misty cloud":

Następnie szmaragdowa lady, czyli odmiana "emerald love", ze ślicznymii zielono-białymi kwiatami:

Później młodziutki fiołek z pstrymi kwiatami i mnóstwem nowych pączków (odmiana "rainbow quiet riot"):

Dalej królowa fiołków już z kilkoma wielkimi kwiatami, pod których ciężarem uginają się łodyżki (odm. "wedding bouquet"):

Jeszcze drobny fiołek o niespotykanych liściach z białymi brzegami (odm. pow wow):

A na koniec fiołek nieodmianowy, czyli tzw kundelek, ale jakże piękny ze swoim fioletowo-białym ubarwieniem:

Na pączki pozostałych fiołków jeszcze czekam. Mam nadzieję, że już wkrótce pokażą swoje barwne ukwiecenie w całej okazałości :)
niedziela, 26 lutego 2012
Szafka przesuwna narożna
Ostatnim już chyba mebelkiem w mojej miniaturowej kuchni jest narożna szafka o wymiarach 80mm (długość) x 50mm (głębokość) x 70mm (wysokość):


Szafka ta, jako jedyna spośród wszystkich mebelków, jest wyposażona w przesuwne drzwiczki, umieszczone w miniaturowych, drewnianych "szynach". Dzięki takiemu właśnie sposobowi otwarcia szafeczka jest doskonałym dopełnieniem mojej kuchni, bo oprócz standardowego ułożenia w linii prostej (jak na zdjęciu powyżej) można postawić ją w narożu kuchni, gdyż wymiarami jest idealnie dopasowana do każdej możliwości.


Dzięki nowemu mebelkowi w kuchni nie będzie żadnych luk i niepotrzebnego marnowania miejsca, a dostęp do wnętrza każdego z mebelków jest zachowany :)
poniedziałek, 13 lutego 2012
Półki wiszące - skala 1:12
Półeczki wiszące - są niezbędne w każdej kuchni do wyeksponowania kolekcji przypraw i słoiczków z przetworami. Na nich także umieszczamy rzeczy najczęściej używane aby w chwili gotowania nie tracić niepotrzebnie czasu na ich szukanie. Półki do mojej kuchni są już gotowe. Na razie zrobiłam dwie podwójne półeczki o szerokości 17mm - proste i narożne.
Na pierwszej półeczce zamontowałam dodatkowo stalowy pręt do wieszania chochli i łyżek:

Boczne ścianki obu półeczek od zewnątrz ozdobiłam zawijaskiem :) żeby ich styl nie był zbyt surowy.
Półeczki narożne w środku wzmocniłam dodatkowo podpórką z pręta:

Niestety półeczek na chwilę obecną nie mam jak zawiesić, więc czekają na powstanie ścian mojej miniaturowej kuchni.
Dziękuję wszystkim za komentarze :) W odpowiedzi na Wasze propozycje zbudowania całego domku muszę z przykrością stwierdzić że na razie tego nie planuję. Nie wiem czy moje zamierzenie w postaci podłogi ze ścianami i sufitem się uda, w tej chwili powoli powstają płytki podłogowe (prawie 400 sztuk!, więc pracy, niestety monotonnej, jest sporo) i obmyślam też zrobienie okien. Później trzeba będzie zadbać o wyposażenie - dywanik, ręczniki, ściereczki, firanki i być może jakieś kupne naczynia, bo tego akurat zrobić nie potrafię. A co będzie dalej? Zobaczymy :)
|